Ból wewnętrznej krawędzi stopy należy do tych dolegliwości, które łatwo zignorować w początkowej fazie. Problem w tym, że strona przyśrodkowa stopy pełni kluczową rolę w utrzymaniu łuku podłużnego i prawidłowym rozłożeniu sił podczas chodzenia. Gdy pojawia się tam dyskomfort, zwykle sygnalizuje to nie tylko lokalny problem, ale szerszy łańcuch nieprawidłowości biomechanicznych. Lokalizacja bólu – czy to pod kostką, w środkowej części stopy, czy bliżej palców – wskazuje na różne struktury i mechanizmy uszkodzenia.
Sklepienie podłużne jako punkt zapalny
Większość przypadków bólu po wewnętrznej stronie stopy wiąże się z zaburzeniami sklepienia podłużnego przyśrodkowego. To właśnie ten łuk, biegnący od pięty przez środek stopy do palców, przyjmuje największe obciążenia podczas chodzenia i biegania.
Zapalenie powięzi podeszwowej manifestuje się najczęściej bólem w pięcie, ale promieniuje właśnie wzdłuż wewnętrznej krawędzi stopy. Charakterystyczne są ostre kłucia po wstaniu z łóżka lub po dłuższym siedzeniu. Powięź, która normalnie działa jak sprężysta lina utrzymująca łuk stopy, ulega mikrouszkodzeniom przez przeciążenie. Problem pogłębia się, gdy stopa nadmiernie się pronuje – czyli „zapada” do wewnątrz podczas chodzenia.
Przeciętna stopa podczas normalnego chodzenia przyjmuje siły odpowiadające 120% masy ciała, a podczas biegania nawet 250%. Cała ta energia przechodzi przez struktury sklepienia.
Dysfunkcja ścięgna mięśnia piszczelowego tylnego to kolejny, często niedoceniany winowajca. To ścięgno biegnie za kostką przyśrodkową i rozpina się wachlarzowato pod stopą, działając jak główny stabilizator łuku. Gdy ulega osłabieniu lub stanowi zapalnym, stopa traci podparcie i zaczyna się nadmiernie spłaszczać. Ból lokalizuje się wtedy tuż za kostką wewnętrzną i wzdłuż środkowej części stopy. W zaawansowanych przypadkach można zaobserwować widoczne obniżenie łuku i trudności z wstawaniem na palce jednej stopy.
Kiedy winne są kości i stawy
Staw skokowy i podskokowy
Problemy stawowe w obrębie kostki rzutują bezpośrednio na wewnętrzną część stopy. Niestabilność więzadeł przyśrodkowych – zwłaszcza więzadła pobocznego przyśrodkowego – prowadzi do nieprawidłowego ustawienia stopy i przeciążenia struktur po stronie wewnętrznej. Po skręceniach kostki, nawet tych z pozoru wyleczonych, często pozostaje subtelna niestabilność, która zmienia biomechanikę całej stopy.
Artretyczne zmiany w stawie podskokowym (między kością piętową a nadstępem) generują ból zlokalizowany głęboko, pod kostką przyśrodkową. Ten staw odpowiada za ruchy supinacji i pronacji stopy, więc jego uszkodzenie natychmiast zaburza naturalną mechanikę chodu.
Stres kostny i złamania zmęczeniowe
Kości śródstopia, szczególnie druga i trzecia, są podatne na złamania stresowe u osób zwiększających intensywność aktywności fizycznej. Ból narasta stopniowo, nasila się podczas obciążenia i może promieniować wzdłuż wewnętrznej krawędzi stopy. Problem w tym, że początkowe stadium złamania stresowego często nie jest widoczne na standardowym RTG – potrzebna jest rezonans magnetyczny lub scyntygrafia.
Kość łódeczkowata stopy, leżąca w szczycie łuku przyśrodkowego, także ulega uszkodzeniom przeciążeniowym. Jej martwica bezobjawowa (choroba Köhlera u dzieci) lub złamania u dorosłych dają uporczywy ból w środkowej części wewnętrznej krawędzi stopy.
Czynniki anatomiczne i biomechaniczne
Płaskostopie, czy to wrodzone czy nabyte, to oczywisty mechanizm przeciążający wewnętrzną część stopy. Mniej oczywiste są jednak kompensacje biomechaniczne pochodzące z wyższych pięter układu ruchu. Skrócenie mięśnia brzuchatego łydki ogranicza zgięcie grzbietowe stopy, co zmusza ją do nadmiernej pronacji podczas chodzenia – i znów obciążenie spada na stronę przyśrodkową.
Rotacja wewnętrzna goleni lub kolana szpotawego tworzy łańcuch kompensacji kończący się właśnie przeciążeniem wewnętrznej krawędzi stopy. Stopa próbuje „znaleźć” stabilny kontakt z podłożem, co prowadzi do jej deformacji i bólu.
- Nadmierna masa ciała zwiększa siły kompresji działające na sklepienie
- Niewłaściwe obuwie – zbyt wąskie, bez odpowiedniego wsparcia łuku lub ze zużytą podeszwą
- Nagła zmiana nawierzchni treningowej (z miękkiej na twardą)
- Wydłużone stanie lub chodzenie po twardych powierzchniach
Zespoły uciskowe nerwów
Zespół cieśni stępu, czyli ucisk nerwu piszczelowego w kanale za kostką przyśrodkową, daje ból i mrowienie wzdłuż wewnętrznej strony stopy i podeszwy. Objawy nasilają się wieczorem, po dłuższym staniu lub chodzeniu. W przeciwieństwie do problemów ścięgnistych czy kostnych, tutaj dominują zaburzenia czucia – pieczenie, drętwienie, wrażenie „chodzenia po poduszce”.
Ucisk nerwu strzałkowego głębokiego na poziomie kostki może imitować ból pochodzący od struktur stopy, choć faktyczny problem leży wyżej. Diagnostyka różnicowa wymaga tu precyzyjnego badania neurologicznego.
Strategie diagnostyczne
Samo określenie „ból wewnętrznej części stopy” to za mało dla skutecznej diagnozy. Kluczowe pytania, które pozwalają zawęzić przyczyny:
- Kiedy ból jest najgorszy? Rano po wstaniu – powięź podeszwowa; wieczorem po aktywności – zespół cieśni lub przeciążenie ścięgna; podczas konkretnych ruchów – problem stawowy.
- Jak dokładnie boli? Ostre kłucie – stan zapalny lub złamanie stresowe; tępy, głęboki ból – artretyka lub problem kostny; pieczenie i mrowienie – ucisk nerwu.
- Co przynosi ulgę? Odpoczynek pomaga w stanach zapalnych, ale nie w zespołach uciskowych; zmiana obuwia – problem biomechaniczny.
Badanie fizykalne powinno obejmować ocenę ustawienia stopy w staniu i podczas chodu, test wstawania na palce jednej nogi (ujawnia słabość ścięgna piszczelowego tylnego), palpację konkretnych struktur i testy prowokacyjne dla nerwów. RTG to standard, ale często niewystarczający – ultrasonografia świetnie pokazuje ścięgna i powięzie, rezonans magnetyczny wizualizuje uszkodzenia chrząstki, obrzęk kostny i wczesne złamania stresowe.
Podejście terapeutyczne i jego ograniczenia
Leczenie konserwatywne działa w większości przypadków, ale wymaga czasu i konsekwencji. Modyfikacja obciążenia – nie oznacza całkowitego unieruchomienia, ale inteligentne dawkowanie aktywności. Wkładki ortopedyczne z podparciem łuku mogą przynieść ulgę, choć istnieje spór, czy faktycznie „korygują” stopę, czy tylko redystrybuują obciążenie.
Fizjoterapia koncentruje się na rozciąganiu struktur tylnej powierzchni goleni i wzmacnianiu mięśni stabilizujących stopę. Problem w tym, że efekty przychodzą po tygodniach, a pacjenci często przerywają ćwiczenia, gdy ból zelżeje – co prowadzi do nawrotów.
Około 10-15% przypadków zapalenia powięzi podeszwowej i dysfunkcji ścięgna piszczelowego tylnego nie reaguje na leczenie konserwatywne prowadzone przez 6-12 miesięcy.
Leczenie inwazyjne – od iniekcji kortykosteroidów przez fale uderzeniowe po zabiegi chirurgiczne – zarezerwowane jest dla przypadków opornych. Iniekcje dają szybką ulgę, ale niosą ryzyko osłabienia struktur i nie adresują przyczyny źródłowej. Chirurgia rekonstrukcyjna ścięgna piszczelowego czy korekcja płaskostopia to ostateczność, z długim okresem rekonwalescencji i nieprzewidywalnymi wynikami.
Kluczowa jest identyfikacja przyczyny pierwotnej. Jeśli ból wynika z kompensacji nadchodzącej z kolana lub biodra, lokalne leczenie stopy przyniesie tylko tymczasową poprawę. Podobnie – kontynuowanie aktywności w niewłaściwym obuwiu uniemożliwi gojenie, niezależnie od innych interwencji.
Każdy uporczywy ból stopy trwający dłużej niż 2-3 tygodnie, nasilający się lub ograniczający codzienne funkcjonowanie wymaga konsultacji ortopedycznej. Wczesna diagnostyka zwiększa szanse na skuteczne leczenie zachowawcze i zapobiega przewlekłym zmianom strukturalnym.
