Długotrwałe napięcie mieszków włosowych na skutek niewłaściwych praktyk stylizacyjnych może spowodować łysienie trakcyjne. Wbrew pozorom nie dotyczy to wyłącznie osób noszących bardzo ciasne warkocze czy dredy. Także regularne noszenie kucyka czy ciężkich doczepów stopniowo osłabia cebulki. Na początku to tylko delikatne przerzedzenie przy linii czoła. Z czasem może dojść do trwałej utraty włosów.
Jak wygląda łysienie trakcyjne?
Łysienie trakcyjne to forma utraty włosów wywołana przewlekłym pociąganiem i napięciem mieszków włosowych. Jednorazowe ciasne upięcie nie spowoduje trwałego łysienia. Zagrożenie pojawia się wtedy, gdy skóra głowy przez wiele miesięcy lub lat funkcjonuje w stałym napięciu. Łysienie trakcyjne najczęściej obejmuje linię czoła, skronie, okolice za uszami oraz przedziałek.
Charakterystyczne objawy łysienia trakcyjnego to:
- stopniowe cofanie się linii włosów,
- przerzedzenie w strefach najbardziej narażonych na napięcie,
- krótkie, połamane włoski przy brzegu skóry głowy,
- tkliwość, pieczenie lub uczucie „ciągnięcia” skóry.
W początkowym etapie włosy wypadają, ale mieszki nadal są aktywne. Jeśli jednak napięcie trwa latami, może dojść do ich zaniku.
Jak zdiagnozować łysienie trakcyjne?
Podstawą jest dokładny wywiad dotyczący stylizacji włosów. W wielu przypadkach już rozmowa pozwala ustalić przyczynę problemu.
Specjalista (trycholog lub dermatolog) może wykonać:
- trichoskopię – ocenę mieszków włosowych w powiększeniu,
- analizę gęstości i grubości włosów,
- ocenę obecności tzw. włosów miniaturowych.
W odróżnieniu od łysienia androgenowego, w łysieniu trakcyjnym utrata włosów jest ściśle związana z obszarem mechanicznego napięcia.
Czy można odwrócić proces łysienia trakcyjnego?
Najczęstsze pytanie, które pojawia się w gabinetach, brzmi: czy łysienie trakcyjne jest odwracalne? To zależy przede wszystkim od czasu trwania problemu i stopnia uszkodzenia mieszków włosowych.
- Na wczesnym etapie, kiedy mieszki są jedynie osłabione, a nie zanikłe, proces można zatrzymać i stopniowo cofnąć. Kluczowe jest natychmiastowe wyeliminowanie czynnika mechanicznego – rezygnacja z ciasnych fryzur, przedłużania włosów czy mocno zaciskanych upięć. Skóra głowy potrzebuje czasu, by wrócić do równowagi, a mieszki mogły ponownie wejść w fazę wzrostu. Odrost zwykle nie jest spektakularny z tygodnia na tydzień – to proces rozłożony na kilka miesięcy.
- W bardziej zaawansowanym stadium sytuacja wygląda inaczej. Jeśli doszło do przewlekłego stanu zapalnego i bliznowacenia, mieszki włosowe mogą ulec trwałemu uszkodzeniu. W takim przypadku włosy nie mają już z czego odrosnąć. Wtedy możliwości terapeutyczne są ograniczone, a czasem jedynym rozwiązaniem pozostaje przeszczep.
Dlatego tak istotna jest szybka reakcja. Im wcześniej napięcie mieszków zostanie wyeliminowane, tym większa szansa na odzyskanie gęstości i zahamowanie dalszej utraty włosów.
Jak nie dopuścić do łysienia trakcyjnego?
Profilaktyka jest prosta, choć wymaga zmiany nawyków.
- Nie noś ciasnych fryzur codziennie.
- Zmieniaj miejsce przedziałka.
- Daj skórze głowy odpocząć od przedłużania i doczepów.
- Unikaj uczucia bólu lub napięcia po upięciu włosów – to sygnał ostrzegawczy.
- Dbaj o kondycję skóry głowy, nie tylko długość włosów.
Włosy są bardziej odporne, niż się wydaje, ale mieszki nie lubią stałego przeciążenia. Rozluźnienie fryzury dziś może uchronić Cię przed poważnym problemem za kilka lat.
